Napisać pamiętnik,
autobiografię czy może blog. Każdy ma na to swój sposób. Ja
wybrałam pisanie i oczywiście fotografię i mam nadzieję że będę
mogła często wracać do tego co było dawno temu. Pamięć też
lubi zawodzić poza tym bywa krótka więc postanowiłam znaleźć
sposób żeby to zmienić troszkę.
Dopiero kończąc
magiczne 30 lat zauważyłam że czas pędzi błyskawicznie. Ale
myśle że też głównie dlatego, że wtedy urodziłam pierwsze
dziecko. A najlepiej widać upływający czas nie tylko po mojej
ilości zmarszczek, ale po dzieciach które bardzo szybko rosną.
Wystarczy
zwykły aparat fotograficzny czy to dużo ?
Znalazłam prosty
sposób na możliwość przypominania sobie pięknych chwil w życiu,
a mianowicie fotografie.
Dawno temu kiedy ja
byłam dzieckiem robiono bardzo mało zdjęć dzieciom i głównie
parę fotografii w dodatku czarno białych. Oczywiście były to
zupełnie inne czasy.
Dzisiaj świat
oszalał na punkcie ilości możliwości robienia foto. I myślę że
każdy rodzic z ogromną przyjemnością robi mnóstwo zdjeć swoim
pociechom. Ja może troszkę przesadzam bo mam ich tysiące.
Inspiracją do rozpoczęcia przygody z fotografią były narodziny
synka i jemu zdjęcia robiłam dosłownie codziennie. Na początku z
aparatu fotograficznego, a teraz głównie z iphona z telefonu. Każdy
miesiąc jego życia ma osobny folder zapisany na moim przenośnym
dysku twardym.
Zwykły
album fotograficzny czy fotoksiążka ??
Najlepiej to i to
bądż jak kto lubi. Wielkim sentymentem darze tradycyjne albumy na
zdjęcia. Dlatego z ogromną radością przeglądam umieszczone tam
fotografie i zwłaszcza te bardzo stare, które słabo już pamiętam.
Natomiast
foto książka według mnie to hit, który pozwala umieścić bardzo
dużą ilość zdjęć
( w dobrej jakości
i rozsądnej cenie) w jednej książce. A ile przy tym jest zabawy,
mogę dowolnie edytować zdjęcia zmieniać ich kształt, wielkość,
kolory, również tło i fason według
zamieszczonych
propozycji bądź samemu coś wymyślić.
Fotoksiążka
zabawa czy może twórcze i kreatywne zajęcie
Jedno jest pewne
zanim zobaczymy efekty na ekranie komputera trzeba włożyć w to
swoją pracę.
I nie koniecznie
musimy posiadać zdolności manualne, natomiast dobrze jest pobudzic
wyobażnie dzieki której będzie ona naprawdę ciekawa i sprawi
radość oglądającym i tworzącemu to dzieło.
Dom
czy muzeum fotografii
W naszym salonie
zamiast obrazów czy kolorowej tapety miejsce honorowe zaraz po
telewizorze ( choć nie jest duży ) i kominku na ścianie zajmują
fotografie naszym dzieci umieszczone w pięknych ciemnych ramkach
venge. Jest to kolejny znakomity sposób na zatrzymanie wspomnień.
Oczywiście tradycyjne ramki na zdjęcia na półkach również
znalazły się w naszym domu.
W kuchni natomiast
wisi fotokalendarz, który naprawdę bardzo łatwo się robi dzięki
aplikacją w komputerze. Zmieniając strony każdego miesiąca
wracamy do cudownych wspomnień.
W naszej sypialni
ważne miejsce zajęły na ścianach fotoobrazy-zdjęcia na płótnie.
Zupełnie inna forma zachowania pamiątki w formie zdjęcia, bo
wygląda niczym obraz i pięknie komponuje się praktycznie w każdym
wnętrzu. Tu również widzę codziennie nasze skarby. I pomimo tego
że widzieć je w realu jest najprzyjemniej to dzięki fotografią
mogę ciągle porównywać jak szybko rosną i się zmieniają.
„Czasem
warto skupić się na dobrych wspomnieniach. Przypominają
człowiekowi, że szczęście jednak istnieje (...)” -Yvonne
Woon - "Piękni i Martwi"
Natomiast doskonałym
prezentem będzie podarowanie najbliższym fotografii i nie ma
znaczenia czy to będzie zwykłe zdjęcie w ramce, fotoobraz czy
fotokalendarz, ale sam fakt, że chcemy dzielić się naszym
szczęściem.
Myślę
że zawsze już tak będzie
Choć tysiąc razy
powtarzałam sobie, że ograniczę się w robieniu zdjęć do tych
najważniejszych momentów w życiu tj. chrzest, roczek itp. Ale czy
dla dziecka które ma dwa miesiące czy pół roku impreza z okazji
chrztu jest ważnym wydarzeniem, myślę że bardziej jest robiona dla
rodziny bo takie maleństwo jeszcze nie rozumie.
I
okazuje się że te ważne momenty są codziennie!!!
To każdy postęp
każda nowość w rozwoju dziecka tj dzisiaj pierwszy raz
uśmiechnąłem się do mamy, dzisiaj pierwszy raz zrobiłem kroczek
itp. I tylko uważnie obserwujący fotograf ( rodzic) potrafi
uchwycić te momenty na zdjęciach.
P.S. zupełnie się
nie chwaląc udało mi się zrobic zdjęcie Wiktorka jak pierwszy raz
się uśmiechnął do mnie i Róży jak robiła pierwszy
krok w swoim życiu a miała wtedy zaledwie 10 miesięcy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz