wtorek, 8 listopada 2016

OPOWIEM CI TROCHĘ NASZEJ HISTORII…

Czas za szybko płynie

Na jesień minie 5 lat odkąd się przeprowadziliśmy z miasta na wieś. Nadal nie mogę w to uwierzyć że czas tak szybko płynie. Co prawda sama pochodzę z małej miejscowości więc nie jest dla mnie żadną nowością mieszkać w domu z ogrodem.

Jednak mieszkanie tutaj odmieniło całe moje życie, ponieważ wcześniej mieszkałam w Krakowie 9 lat, a jeszcze wcześniej 4 lata też w mieście w trakcie szkoły średniej.

Pamiętam doskonale pierwsze noce tutaj tą przejmującą ciszę. W trakcie dnia przerywały ją przejazdy samochodów ulicą, a najczęściej szczekanie psów i pianie kogutów.

Plany i marzenia były i będą zawsze...

Naszym głównym celem przeprowadzki tutaj było założenie gospodarstwa agroturystycznego z uwagi na fakt, że jest to miejscowość turystyczna. Ale niestety z powodów niekoniecznie zależnych od nas to się nie udało, nie wykluczamy jednak że wrócimy do tematu jeszcze może za klika lat.

Kiedy tutaj zamieszkaliśmy byłam w 3 miesiącu ciąży. Zawsze myślałam że nie ma nic piękniejszego dla dzieci niż mieszkanie na wsi wśród natury i nie myliłam się. Nasze dzieci doskonale wiedzą jak wygląda krowa i że mleko nie pochodzi z kartonu tylko że ona je daje.

Już po 15 miesiącach życia Wiktorka naszego pierworodnego synka zaszłam w kolejną ciąże. I tak z nie dużą różnicą wieku bo dokładnie równe 2 lata ( co do miesiąca ;-)) urodziła się nasza mała księżniczka córeczka Róża, imię jak najbardziej adekwatne do urody zresztą zobaczycie na zdjęciach.

Góry górki i pagórki

Miejscowość w której mieszkamy znajduje się w Pieninach. Położone na polsko-słowackim pograniczu pasmo górskie. Pieniny są bardzo licznie odwiedzane przez turystów ponieważ występuje tu niezwykłe bogactwo krajobrazu i masę miejsc do spędzania wolnego czasu blisko natury. Z uwagi na dwie ciąże i małe dzieci ( co bywa pośrednio też wymówką ) nie poznałam jeszcze wszystkich zakątków tego uroczego miejsca.
A na spływ dunajca, słynny nie tylko w Polsce ale i za jej granicą, obiecuje sobie wybrać się już id kilku dobrych lat.

No cóż pożyjemy, zobaczymy jak to się mówi


Nasza działka jest duża a widok z niej zachwyca o każdej porze roku.

Ziemia to potencjał ale i też ciężka praca. Będe chciała zachęcić wszystkich posiadaczy ogrodu do wykorzystania go jak najlepiej. Mam na myśli między innymi posadzenie drzew i krzewów, założenie ogródka warzywnego i owocowego a przy okazji tez pięknych kwiatów czy bylin które bedą dekoracją.

Oczywscie sami cały czas się uczymy popełniając szereg błedów ale bez nich nie powstałoby to co w tej chwili mamy. Zdaje sobie sprawe że wymaga to wielu wyżeczeń, poświęcenia czasu i pracy, ale naprawdę warto.

Wystarczy widok dzieci spędzających czas jedząc owoce prosto z krzewów w ogrodzie lub chrupiących marchew prosto z grządki.

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz