Czas
za szybko płynie
Na jesień minie 5
lat odkąd się przeprowadziliśmy z miasta na wieś. Nadal nie mogę
w to uwierzyć że czas tak szybko płynie. Co prawda sama pochodzę
z małej miejscowości więc nie jest dla mnie żadną nowością
mieszkać w domu z ogrodem.
Jednak mieszkanie
tutaj odmieniło całe moje życie, ponieważ wcześniej mieszkałam
w Krakowie 9 lat, a jeszcze wcześniej 4 lata też w mieście w
trakcie szkoły średniej.
Pamiętam doskonale
pierwsze noce tutaj tą przejmującą ciszę. W trakcie dnia
przerywały ją przejazdy samochodów ulicą, a najczęściej
szczekanie psów i pianie kogutów.
Plany
i marzenia były i będą zawsze...
Naszym głównym
celem przeprowadzki tutaj było założenie gospodarstwa
agroturystycznego z uwagi na fakt, że jest to miejscowość
turystyczna. Ale niestety z powodów niekoniecznie zależnych od nas
to się nie udało, nie wykluczamy jednak że wrócimy do tematu
jeszcze może za klika lat.
Kiedy tutaj
zamieszkaliśmy byłam w 3 miesiącu ciąży. Zawsze myślałam że
nie ma nic piękniejszego dla dzieci niż mieszkanie na wsi wśród
natury i nie myliłam się. Nasze dzieci doskonale wiedzą jak
wygląda krowa i że mleko nie pochodzi z kartonu tylko że ona je
daje.
Już po 15
miesiącach życia Wiktorka naszego pierworodnego synka zaszłam w
kolejną ciąże. I tak z nie dużą różnicą wieku bo dokładnie
równe 2 lata ( co do miesiąca ;-)) urodziła się nasza mała
księżniczka córeczka Róża, imię jak najbardziej adekwatne do
urody zresztą zobaczycie na zdjęciach.
Góry
górki i pagórki
Miejscowość w
której mieszkamy znajduje się w Pieninach. Położone na
polsko-słowackim pograniczu pasmo górskie. Pieniny są bardzo
licznie odwiedzane przez turystów ponieważ występuje tu niezwykłe
bogactwo krajobrazu i masę miejsc do spędzania wolnego czasu blisko
natury. Z uwagi na dwie ciąże i małe dzieci ( co bywa pośrednio
też wymówką ) nie poznałam jeszcze wszystkich zakątków tego
uroczego miejsca.
A na spływ dunajca,
słynny nie tylko w Polsce ale i za jej granicą, obiecuje sobie
wybrać się już id kilku dobrych lat.
No
cóż pożyjemy, zobaczymy jak to się mówi
Nasza działka jest
duża a widok z niej zachwyca o każdej porze roku.
Ziemia to potencjał
ale i też ciężka praca. Będe chciała zachęcić wszystkich
posiadaczy ogrodu do wykorzystania go jak najlepiej. Mam na myśli
między innymi posadzenie drzew i krzewów, założenie ogródka
warzywnego i owocowego a przy okazji tez pięknych kwiatów czy bylin
które bedą dekoracją.
Oczywscie sami cały
czas się uczymy popełniając szereg błedów ale bez nich nie
powstałoby to co w tej chwili mamy. Zdaje sobie sprawe że wymaga to
wielu wyżeczeń, poświęcenia czasu i pracy, ale naprawdę warto.
Wystarczy
widok dzieci spędzających czas jedząc owoce prosto z krzewów w
ogrodzie lub chrupiących marchew prosto z grządki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz